Fikcja · 18+GFE · Czułość2 min czytania

Siedem dni z nią

Po rozstaniu przestał wychodzić z domu. Przez siedem dni ktoś codziennie dawał mu powód.

Two cups of cappuccino on a wooden table
Photo: Lala Azizli · Unsplash

Michał miał trzydzieści cztery lata, był nauczycielem historii w liceum w Poznaniu i od czterech miesięcy był sam. Ania odeszła w czerwcu, spokojnie, bez awantur, i zabrała ze sobą połowę książek i całą ochotę do życia.

Chodził do pracy. Wracał. Zamawiał jedzenie. Nie odbierał telefonów od kolegów.

Kolega z pokoju nauczycielskiego wspomniał kiedyś, pół żartem, o tygodniach GFE na OnlyFans. Michał wzruszył ramionami. Wieczorem szukał. Znalazł Julię, zweryfikowaną twórczynię, znaną z ciepłych, zabawnych wiadomości. Pakiet nazywał się Siedem dni jako twoja dziewczyna.

Kupił go o pierwszej w nocy, zanim zdążył się rozmyślić.

Poniedziałek

O siódmej rano przyszła wiadomość głosowa.

Dzień dobry, kochanie. Wiem, że masz dziś lekcje. Ubierz się w coś ładnego. Dla mnie. I zjedz śniadanie, nie tylko kawę.

Michał zjadł śniadanie pierwszy raz od tygodni.

Środa

Julia pamiętała wszystko. Że uczył o średniowieczu i to go najbardziej cieszyło. Że miał kota, który nazywał się Mieszko. Że lubił rogale świętomarcińskie i nie jadł ich od lat, bo zawsze kupowała je Ania.

Jutro kupisz sobie jednego, napisała. Sam. I przyślesz mi zdjęcie.

Wysłała mu zdjęcie siebie w za dużym swetrze na kanapie, z nogami w grubych skarpetach pod kocem. Tak na ciebie czekam wieczorami.

Czwartek

Kupił rogala w cukierni na Starym Rynku. Wysłał zdjęcie. Julia odpisała, że mu zazdrości, i przysłała zdjęcie swojego kubka herbaty obok pustego talerzyka. Wirtualnie się podzieliliśmy.

Piątek

W piątek wysłała coś tylko dla niego. Krótki film w miękkim świetle: odsłonięte ramię, rozpuszczone włosy, cichy głos. To tylko dla mojego chłopaka. Dla nikogo więcej.

Obejrzał go trzy razy. Potem pierwszy raz od czerwca przespał całą noc.

Niedziela

Ostatniego dnia Julia dała mu zadanie. Zadzwoń do kogoś, od kogo nie odbierasz. Tylko na pięć minut.

Zadzwonił do Bartka, przyjaciela ze studiów. Rozmawiali dwie godziny. Umówili się na piwo w czwartek.

Michał napisał o tym Julii. Odpowiedziała głosówką, która składała się tylko z pisku radości.

Wieczorem przyszła ostatnia wiadomość. Tydzień się skończył. Wiesz, że to moja praca. Ale naprawdę dobrze się z tobą bawiłam. Jeszcze tydzień?

Michał wiedział, że to jej praca. Nie przeszkadzało mu to. Wykupił miesiąc. A w czwartek poszedł na piwo z Bartkiem i śmiał się tak głośno, że kelnerka się obejrzała.

To opowiadanie jest fikcją. Wszystkie postacie to wymyślone osoby dorosłe (18+), a wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób jest przypadkowe.

Zweryfikowane twórczynie w tym stylu

Przeglądaj zweryfikowane twórczynie →

Więcej opowiadań

Wszystkie opowiadania Wszystkie biografie