Każdego lipca w Bolkowie na Dolnym Śląsku dzieje się coś niezwykłego. Małe miasteczko zalewa morze czerni: gorsety, peleryny, białe twarze, czarne usta. Na ruinach średniowiecznego zamku grają zespoły gotyckie i darkwave, a w nocy mury świecą fioletem.
Agnieszka przyjeżdżała na Castle Party od dziesięciu lat. Była fotografką i modelką, i to tu robiła zdjęcia, z których była najbardziej dumna. Na jej stronie OnlyFans, zweryfikowanej i całkowicie jej własnej, lipcowa seria była zawsze najpopularniejsza: czarna koronka na tle kamiennych murów, czerwona szminka w świetle pochodni, ciało na granicy cienia.
Chłopak
Napisał do niej w czerwcu. Nazywał się Kuba, miał dwadzieścia osiem lat i był księgowym we Wrocławiu.
Od lat oglądam Pani zdjęcia z Bolkowa. W tym roku pierwszy raz tam jadę. Nie wiem, co założyć. Nie wiem, czy będę pasował. Przepraszam, że piszę o tym akurat Pani.
Agnieszka przeczytała to dwa razy. Przypomniała sobie swój pierwszy raz, w za dużej sukience z lumpeksu.
Będziesz pasował, odpisała. Załóż czarną koszulę i to, w czym czujesz się sobą. Znajdź mnie w sobotę pod bramą zamku o dwudziestej drugiej.
Brama
Przyszedł punktualnie. Czarna koszula z zagięciami od opakowania, nowe glany, które obcierały mu stopy. Stał pod bramą i wyglądał, jakby chciał uciec.
Agnieszka miała na sobie gorset z czarnego aksamitu i długą spódnicę. Podeszła i poprawiła mu kołnierzyk.
Nie uciekaj, powiedziała. Dopiero się zaczyna.
Zamek
Przeprowadziła go przez mury. Pokazała mu, skąd najlepiej widać scenę. Przedstawiła ludziom, których znała od lat. Tańczyli pod sceną do zespołu, którego on słuchał w liceum, i krzyczeli słowa, które oboje znali na pamięć.
O północy wspięli się na najwyższy fragment murów. Pod nimi płonęły pochodnie, a nad nimi wisiał księżyc.
Mogę zrobić ci zdjęcie? zapytała. Tylko jeśli chcesz. Możesz wszystko potem usunąć.
Kuba skinął głową. Stał na tle nieba w czarnej koszuli i po raz pierwszy tej nocy się nie garbił.
Zdjęcie
Nie opublikowała go. Wysłała mu je w wiadomości, z jednym zdaniem: Tak wyglądasz, kiedy jesteś sobą.
Na swojej stronie wrzuciła serię z tamtej nocy. Na ostatnim zdjęciu stała sama na murach, odwrócona tyłem, patrząc w dół, gdzie przy bramie stał ktoś w czarnej koszuli. Nikt nie wiedział, kto to jest. Tylko jedna osoba.
Pod zdjęciem napisała: Do zobaczenia za rok.
Kuba przyjechał za rok. W dobrze rozchodzonych glanach.



